„Ja nie pojadę. Nie chcę. Boję się." - to zdanie pojawia się w 30% rodzin na 2-3 tygodnie przed wyjazdem. Najgorsze, co można zrobić, to zlekceważyć albo „przerobić siłą". Najlepsze - porozmawiać konkretem.
Co działa: nazwij lęk po imieniu
„Boisz się, że zatęsknisz?" / „Boisz się, że nie znajdziesz przyjaciół?" / „Boisz się, że będzie ci niewygodnie?". Konkretne pytania pomagają dziecku zlokalizować problem. „Nie wiem, czego się boję" jest gorsze niż „boję się, że nikt mnie nie polubi".
Co działa: opowiedz swoje doświadczenie
Jeśli sam/sama jeździłeś na kolonie - opowiedz pierwszy raz. Co się bałem, co się okazało, jak było pierwszej nocy, jak po dwóch dniach. Dzieci chłoną historie z życia rodzica jak nic innego. Twoja niepewność z dzieciństwa daje im pozwolenie na własną.
Co działa: pokażcie zdjęcia konkretnych dzieci
Galeria z poprzednich turnusów to nie marketingowa pocztówka. Pokażcie dziecku „patrz, tu jest Zosia, dokładnie w twoim wieku, jadła obiad i się śmiała". Konkret rozbraja abstrakcję. „Inne dzieci tam są" jest słabsze od „Zosia tam była".
Co działa: dajcie pewność, że wracacie
„Wracasz w niedzielę o 16:00. Będę na zbiórce. Czekamy razem." Powtarzane dziesięć razy. Dziecko musi mieć w głowie konkretny obraz powrotu - nie tylko „kiedyś tam wrócę".
Co działa: zostawcie listę „na zatęsknienie"
Karta z zapisanymi 5 rzeczami, które dziecko może zrobić, gdy zatęskni: zadzwonić, narysować obrazek dla rodziców, pójść do wychowawcy, porozmawiać z koleżanką z pokoju, schować się na 10 minut do swojej maskotki. Plan działania zamiast pasywnej tęsknoty.
Czego nie mówić: „Nie martw się"
To unieważnienie. Dziecko słyszy: „twoje uczucia są nieważne". Lepiej: „Wiem, że się martwisz. To naturalne. Zaraz wymyślimy, jak sobie z tym radzić."
Czego nie mówić: „Inne dzieci się nie boją"
Po pierwsze - nieprawda, boi się każde drugie. Po drugie - to wstyd „że jestem słabszy". Lepiej: „Wiele dzieci się boi przed pierwszym razem. To nie znaczy, że nie pojedziesz."
Czego nie mówić: „Jak się nie uda, przyjadę"
To otwarcie tylnego wyjścia. Dziecko zamiast adaptować się, zaczyna szukać powodu do powrotu. Plan B z definicji osłabia plan A. Lepiej: „Pojedziesz. Przez pierwsze 2 dni będzie trudno, potem łatwiej."
Weronika Schroeder pracuje na co dzień jako nauczycielka, specjalizuje się w pracy z dziećmi ze SPE. Kierownik turnusu w Sulęczynie od 11 lat.

